Zasmarkany ten Nasz Żywot

Czysta jak woda wydzielina z nosa, ma zapobiegać inwazji mikroorganizmów do dróg oddechowych. Gdy dochodzi do zwiększenia jej produkcji, możemy być pewni nadchodzących problemów układu oddechowego. Oto bazofile przystąpiły do działania i uwolniły histaminę. Kolory wydzieliny mówią już same za siebie:

  1. Obfita, bezbarwna i wodnista- duże prawdopodobieństwo alergicznego nieżytu nosa,
  2. Gęsta, biała lub mętna blokująca swobodny drenaż, tworząca zatory- przeziębienie,
  3. Śluzoworopna, żółta, zielona, żółtawozielona- zakażenie wirusowe lub bakteryjne,
  4. Zawierająca ślady krwi- podrażnienie śluzówki nosa i pęknięcia naczynek krwionośnych w wyniku stanu zapalnego lub poważniejsza choroba np.: astma,
  5. Czarna- wynik nadmiernej ekspozycji na zanieczyszczenia czy dym papierosowy, lub infekcja zatok wywołana grzybami i pleśniami.

W czasach „produkcji masowej”, kiedy to zjadamy „nazwy produktów”, zamiast składników odżywczych,  produktami najbardziej podejrzanymi o nadprodukcje wydzielin nie tylko nosowych są:

  1. Produkty mleczne
  2. Pszenica i gluten
  3. Cukier

Jeśli dodatkowo zafundowaliśmy sobie w organizmie brak równowagi kwasowo-zasadowej spowodowany stresem, zmęczeniem i zajadaniem raczej śmieciowego jedzenia, to poskarżymy się na pewno na dziwną chrypkę w gardle i jakby kluskę, którą trudno przełknąć. Dodatkowo jesteśmy wtedy łatwym celem dla unoszących się dookoła drobnoustrojów.

Zatem jaki w tym „ześluzowaceniu” udział ma mleko?

Krowa na Cape Leeuwin/Australia

Pic.1. Australijska krowa z Cape Leeuwin.

Cukier mleczny- laktoza, pod wpływem enzymów degraduje ma glukozę i galaktozę. Zbilansowana dieta dostarczająca przeciwutleniaczy minimalizuje destrukcyjny wpływ galaktozy, bo ta dzięki enzymom wątrobowym, w dużej mierze przekształcana jest w glukozę. W mniej sprzyjających warunkach dochodzi do utlenienia galaktozy do kwasu galaktarowego pospolicie zwanego śluzowym, a ten jest nierozpuszczalny i tworzy lepką wodną zawiesinę zwaną śluzem. Podczas gdy endogenny śluz chroni błony śluzowe, to patogeniczny śluz nadmiernie gromadzący się w wolnych przestrzeniach, dostarcza korzystnego podłoża dla drobnoustrojów chorobotwórczych i może być przyczyną infekcji.

Czy widzieliście kiedyś „zasmarkane” Aborygeńskie dzieci nierzadko cierpiące na wysiękowe zapalenie ucha wewnętrznego (nieco więcej o Aborygenach i ich stylu życia w „Niewidzialni” M. Marczewski). Może to klimat, a może słabość Aborygenów do wysoce przetworzonego jedzenia w połączeniu z genetycznie uwarunkowaną niską aktywnością enzymów koniecznych do zamiany galaktozy w glukozę w wątrobie.

Być może nikt nie zauważyłby korelacji między katarem a laktozą, gdybyśmy nie spożywali aż tak dużej ilość cukru mlecznego. Poczytajmy etykiety (nie tylko lodów i słodyczy, ale chleba, wędlin, margaryn), odtłuszczone mleko w proszku zdaje się być wszędzie. Owszem ma ono minimalną ilość tłuszczów, ale w połowie składa się tylko z węglowodanów, w tym z laktozy. A serwatka? Ta też bije rekordy popularności na etykietach produktów.

Jedną z ciekawszych hipotez dotyczących produkcji śluzu wywołanym nadmiernym spożyciem mleka, jest ta która mówi o β-kazomorfinach, peptydach pochodzących z rozpadu białka mleka, kazeiny. W ludzkiej okrężnicy, β-kazomorfina-7 (β-CM-7) stymuluje wytwarzanie śluzu z gruczołów jelitowych MUC5AC, to samo zaobserwowano w przypadku chorób układu oddechowego [1]. Hipotezę tą potwierdziły badania in vitro z użyciem komórek kubkowych nabłonka dróg oddechowych. Analiza RT-PCR wykazała, że dodanie β-CM-7 do medium inkubacyjnego spowodowało wzrost mRNA gruczołów MUC5AC. Wyniki te, nie wyjaśniają jednoznacznie roli składników mleka w nadmiernej produkcji śluzu, ale częściowo tłumaczą poprawę stanu zdrowia chorych na astmę, po wprowadzeniu diety eliminującej produkty mleczne.

Co więcej, w swoim artykule Wasilewska J. et al. [2] podaje, że podwyższona zawartość bydlęcej β-kazomorfiny-5 (β-CM-5) w surowicy krwi, może odpowiadać za zaburzenia oddychania u niemowląt , które są reakcją na białko mleka krowiego  spożytego przez matkę karmiącą. W ten sposób, kazomorfiny jako białka o aktywność opiatów, w niedojrzałym jeszcze układzie nerwowym niemowląt, blokują ośrodek oddechowy w centralnym układzie nerwowym, powodując zjawisko zwane ‚milk apnea’ (bezdech mleczny)[3].

  1. Bartley JMcGlashan SR. Does milk increase mucus production? Med Hypotheses.2010 Apr;74(4):732-4.
  2. Wasilewska JKaczmarski MKostyra EIwan M. Cow’s-milk-induced infant apnoea with increased serum content of bovine β-casomorphin-5. J Pediatr Gastroenterol Nutr.2011 Jun;52(6):772-5.
  3. Więcej na stronach Dr Michael Gregera:  Cow’s Milk-Induced Infant Apnea.

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Biochemia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s