Małe co nieco, czyli słów kilka o miodzie (cz. I)

Z chemicznego punktu widzenia miód pszczeli to stężony wodny roztwór cukrów (głównie dwucukru: sacharozy i cukrów prostych: glukozy i fruktozy). W roztworze tym zawieszone są również białka, w tym liczne enzymy (pochodzące przede wszystkim z wydzieliny gruczołów ślinowych pszczół), wolne aminokwasy, kwasy organiczne, sole mineralne, barwniki, substancje zapachowe i witaminy. Zawartość tych składników będzie zależna od wielu czynników, takich jak typ miodu (nektarowy czy spadziowy), jego pochodzenie botaniczne (miód lipowy, akacjowy, rzepakowy) i geograficzne (miody z Nowej Zelandii lub z Chin). Miód jest substancją higroskopijną, w zależności od prężności pary wodnej otoczenia, albo pochłania wilgoć (a wraz z nią zapachy), albo oddaje część swojej wody (dużo więcej informacji : http://pszczelipark.pl/).

MIod

Jeśli chcemy kupić dobry (niezafałszowany) miód, na początku zwróćmy uwagę czy zaczął już krystalizować (czyli zmienił się z płynnej patoki w stały krupiec). A krystalizować (mętnieć i gęstnieć) musi, bo po pierwsze zawiera glukozę, a po drugie zawartość wody w miodzie nie przekracza 20% (mamy zatem do czynienia ze stężonym roztworem cukrów prostych). Zresztą proces ten jest czysto fizyczny i nie zmienia składu chemicznego miodu, nie obniża walorów smakowych, wartości odżywczych czy działania leczniczego. Scukrzona warstwa na dnie pojemnika dobrze świadczy o miodzie, choć proces ten będzie zachodził w różnym tempie dla różnych miodów (rzepakowy krystalizuje w ciągu kilku dni, bo ma więcej glukozy, a akacjowy w ciągu kilku miesięcy, bo ma więcej fruktozy).

Płynne miody, nierzadko tańsze, mogą być już tylko produktami „miodopodobnymi”, nie mającymi żadnych właściwości prozdrowotnych. Choć zapewne na chwilę zagłuszą nieposkromioną chęć na słodycz jakąkolwiek (czyli wodę z cukrem), to nie pomogą gdy boli gardło lub męczy kaszel. Taki płynny produkt, zanim trafi na półki sklepowe, pewnie zostanie podgrzany do temperatury 60°C (taka praktyka ułatwia m.in. rozlewanie do pojemników), w której zdezaktywowane zostaną drogocenne enzymy (β-fruktofuranozydaza lub α-amylaza).

Należałoby się również wystrzegać wszelkich mieszanek miodów z UE (nieprawidłowe etykietowanie uniemożliwia określenie kraju pochodzenia oraz faktycznego składu i proporcji składników), a tym bardziej spoza UE (normy UE dopuszczają mieszanie miodów gatunkowych z innymi, nierzadko gorszymi, pochodzącymi z krajów azjatyckich lub Ameryki Południowej, a tam prawo dopuszcza stosowanie tego co UE zabrania, np.: pasteryzację, wykorzystanie antybiotyków, sztucznych aromatów i barwników).

Metod wykrywania zafałszowań miodu jest wiele. Normy określają dopuszczalny poziom sacharozy, hydroksymetylofurfuralu (HMF) czy oligosacharydów (czyli tych składników, które mogą wskazywać na oszustwo), a laboratoria powinny skrupulatnie oznaczać wymagane parametry jakości.

Przezorny i czujny nabywca obowiązkowo musi czytać etykiety, eliminować te produkty, których oznakowanie jest niejasne i budzi wątpliwości. W domu warto też poeksperymentować i sprawdzić czy nasz miód jest dobrej jakości. A oto kilka sposobów:

  1. Ołówek kopiowy, za pomocą którego rozprowadzimy miód na talerzu, nie zabarwi prawdziwego miodu.
  2. Kropla miodu dobrej jakości nie może toczyć się po gładkiej powierzchni.
  3. Prawdziwy miód lany z dużej wysokości tworzy na powierzchni stożek i układa się spiralnie.
  4. Dobry miód wlewany do wody, nie miesza się z nią, spływa jednorodnym strumieniem.

Można też i tak: http://mojelaboratorium.blog.onet.pl/2008/04/06/dobry-miod/

pszczóła maja

 

Miód prawdziwy, niezafałszowany ma wiele dobroczynnych właściwości. Udowodniono wielokrotnie jego bakteriobójcze i uodparniające działanie [1-3]. Aktywność antybiotyczna miodu (określana tzw. wartością inhibinową, w zakresie od 0 do 5) skierowana jest na formy wegetatywne bakterii, w tym chorobotwórcze dla człowieka (szczególnie gronkowiec złocisty, Staphylococcus aureus). Miód działa także na zarodniki grzybów pleśniowych i pierwotniaki patogenne. Regularne spożywanie miodu wpływa korzystnie na pracę serca i układu pokarmowego i oddechowego. W kosmetyce szerokie jest jego zastosowanie w tonikach, maseczkach, mleczkach i płynach.

W okresie większej podatności na przeziębienia i grypę warto sięgnąć po miód. Okazuje się, że pojedyncza dawka (2.5 mL) przed snem zmniejsza/łagodzi kaszel i dyskomfort u dzieci, kiedy to często przepisywane preparaty na kaszel nie są skuteczne i często ich podanie wiąże się z wystąpieniem efektów ubocznych [4,5].

Aczkolwiek, miodu nie należy podawać dzieciom w wieku poniżej 18 miesiąca (niektóre źródła mówią o 12 miesiącach), ze względu na niedojrzały układ pokarmowy, który nie jest w stanie powstrzymać działania toksyn wytwarzanych przez laseczki jadu kiełbasianego (mogą występować w miodzie) [6]. Przy czym, urozmaicając dietę dziecka pamiętajmy o prawdopodobieństwie wystąpienia nietolerancji lub alergii (uczula głównie pyłek kwiatowy i pyłek z traw) na miód.

Jeśli już kupimy dobrej jakości miód, nie rozpuszczajmy go w gorącej wodzie, poczekajmy aż jej temperatura spadnie poniżej 40 st C. Szczelnie zamknijmy pojemnik z miodem, wstawmy go w zaciemnione miejsce, w którym panuje pokojowa temperatura.

Piśmiennictwo:

  1. Mandal MD, Mandal S. Honey: its medicinal property and antibacterial activity. Asian Pac J Trop Biomed. 2011;1(2):154-60.
  2. Lusby PE, Coombes AL, Wilkinson JM. Bactericidal activity of different honeys against pathogenic bacteria. Arch Med Res. 2005; 36: 464-467.
  3. Mundo MA, Padilla-Zakour OI, Worobo RW. Growth inhibition of foodborne pathogens and food spoilage organisms by select raw honeys. Int J Food Microbiol. 2004; 97: 1-8.
  4. Goldman RD.  Honey for treatment of cough in children. Can Fam Physician. 2014;60(12):1107-8,
  5. Oduwole O, Meremikwu MM, Oyo-Ita A, Udoh EE. Honey for acute cough in children.  Cochrane Database Syst Rev. 2014; 23;12:CD007094.
  6. Godart V, Dan B, Mascart G, Fikri Y, Dierick K, Lepage P. Infant botulism after honey exposure. Arch Pediatr. 2014;21(6):628-31.

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Na talerzu i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s