Czym osłodzić sobie życie? (cz. III)

Szukamy, błądzimy, ale wciąż czegoś się uczymy. Zatem czym osłodzić sobie życie, gdy włącza się „ssanie”?

wpis11

Ryc.1. Plastelinowe smakołyki.

 

Ryc.2. Wytwórnia marcepanowej wróżki.

Ryc.2. Wytwórnia marcepanowej wróżki.

Lata świetlne temu bywało, że łyżka Nutelli koiła na chwilę Nasze łakomstwo (choć przyznam, że łyżka to mało powiedziane, zawartość średniej wielkości słoika, to już bardziej realne) . A przysmak ten, to w 53% sam tłuszcz i śladowe ilości żelaza i wapnia. Dziś robimy swoją własną nutellę np.: z daktyli. I zdaję się, że całkiem zdrową. Daktyle, w zależności od odmiany, mogą zawierać witaminę C, A, B6, B5, B2, kwas foliowy, wapń, miedź, magnez, potas i wolne aminokwasy (cysteinę, fenyloalaninę, walinę). I dużo błonnika. Najlepsze odmiany to Medjool i Deglet Noor. Daktylowe smakołyki zagościły u Nas na stałe. Teraz szukamy syropu, ewentualnie cukru z daktyli, jak nie znajdziemy, to trzeba będzie zakasać rękawy i do roboty 😉 przepis już mamy 🙂

A poza tym polecam film:

http://nutritionfacts.org/video/the-healthiest-sweetener/


 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Na talerzu i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s